

Jeśli tworzysz wielojęzyczną stronę internetową, każda wersja językowa wymaga własnego adresu URL, aby wyszukiwarki mogły ją indeksować i oceniać niezależnie. (Nie wiesz dlaczego? Wyjaśniamy to w naszym przewodniku dotyczącym tego, czy potrzebujesz oddzielnych stron dla różnych języków).
Kiedy to już jasne, następnym pytaniem jest, jak zorganizować te adresy URL. Są trzy główne podejścia: podkatalogi, subdomeny i krajowe domeny najwyższego poziomu (ccTLD). Każde z nich działa inaczej i ma inne konsekwencje dla SEO, konfiguracji technicznej i tego, jak wyszukiwarki traktują Twoje treści.
Przyjrzyjmy się, na czym polega każda z opcji, jakie są ich zalety i wady oraz jak zdecydować, która struktura najlepiej pasuje do Twojej wielojęzycznej witryny.
Zanim przejdziemy do trzech zalecanych podejść, warto zwrócić uwagę na dwie konfiguracje, które mogą zaszkodzić wielojęzycznemu SEO:
Korzystanie z tego samego adresu URL z przełączaniem języka opartym na plikach cookie lub JavaScript. Jeśli Twoje strony w języku francuskim i angielskim znajdują się pod tym samym adresem URL (np. example.com/about), a język zmienia się w zależności od ustawień przeglądarki odwiedzającego lub pliku cookie, wyszukiwarki będą mogły indeksować tylko jedną wersję. Oznacza to, że Twoje przetłumaczone treści nie pojawią się w ogóle w wynikach wyszukiwania, a każdy, kto udostępni link do Twojej strony, może przekierować odwiedzających do niewłaściwego języka.
Opierając się na parametrach adresu URL, takich jak ?lang=fr. Chociaż parametry URL są technicznie funkcjonalne, nie są one traktowane przez wyszukiwarki jako niezawodne narzędzie do kierowania reklam na określony język. Dokumentacja Google zaleca stosowanie oddzielnych adresów URL dla każdego języka zamiast parametrów, a wiele robotów indeksujących może ignorować lub traktować z mniejszą priorytetowością adresy URL zawierające parametry.
Krótko mówiąc, każda wersja językowa Twojej witryny powinna mieć swój własny, odrębny adres URL, który można indeksować. W tym miejscu pojawiają się podkatalogi, subdomeny i krajowe domeny najwyższego poziomu (ccTLD).
Struktury stron internetowych należą do dziedziny technicznego SEO, która obejmuje ulepszanie konfiguracji technicznej strony internetowej w celu uzyskania wyższych pozycji w wynikach wyszukiwania. Słowo „techniczne” może budzić obawy, ale postaramy się w prosty sposób wyjaśnić pojęcia podkatalogów, subdomen i krajowych domen najwyższego poziomu (ccTLD).
Podkatalogi to podfoldery treści, które pomagają podzielić sekcje Twojej głównej strony internetowej. Każdy podkatalog współdzieli domenę najwyższego poziomu (TLD) Twojej strony, a jego struktura URL zawsze znajduje się po domenie głównej. Poniżej znajdziesz przykłady podkatalogów:
W naszym przykładzie zobaczysz, że mamy adres URL dla głównej strony sklepu internetowego oraz podkatalog na tej stronie sklepu dla sekcji poświęconej butom. A w podkatalogu butów mamy kolejny podkatalog dla akcesoriów do butów.

Dzięki takiej hierarchii podkatalogi są zazwyczaj używane do organizowania treści na jednej stronie internetowej. Jeśli kiedykolwiek patrzyłeś na ścieżki plików, folderów i podfolderów przechowywanych na Twoim komputerze – takie jak „Moje Rzeczy\Zdjęcia z Podróży\Włochy 2019\Koloseum.jpg” i „Moje Rzeczy\Finanse\Rachunki Kart Kredytowych\2021” – zauważysz, że są one dość podobne do struktur URL dla podkatalogów stron internetowych!
Nie ma też limitu na liczbę poziomów podkatalogów, więc technicznie mógłbyś dzielić swoje podkatalogi na kolejne podkatalogi w nieskończoność. (Nie radzilibyśmy jednak tego robić. Więcej o tym, dlaczego, powiemy później.)
Subdomeny, w przeciwieństwie do podkatalogów, to części strony internetowej, które mają swoją unikalną nazwę domeny. Przykłady struktur URL subdomen można zobaczyć na stronie „weglot.com”:
Jak widzisz, w przeciwieństwie do podkatalogów, które znajdują się po domenie głównej, subdomeny mają swoją „główną nazwę” przed domeną główną. Każda subdomena, choć jest częścią całej strony internetowej, jest traktowana jako oddzielna jednostka pod Twoją główną domeną. Ważne jest, aby pamiętać, że tworzenie subdomen z istniejących subdomen nie jest możliwe, co skutkuje bardziej płaską hierarchią niż w przypadku struktur podkatalogów.
W scenariuszach wymagających podziału treści strony internetowej na różne jednostki, takich jak dedykowane strony wsparcia lub sekcje bloga, zaleca się wykorzystanie subdomen. Pamiętaj jednak, że choć nie możesz tworzyć subdomen z subdomen, nadal możesz mieć podkatalogi w ramach subdomeny, na przykład:

Oprócz podkatalogów i subdomen istnieje trzecia opcja: krajowe domeny najwyższego poziomu (ccTLD). Są to rozszerzenia domen powiązane z konkretnym krajem, np. .fr dla Francji, .de dla Niemiec lub .es dla Hiszpanii.
W przypadku ccTLD każda wersja językowa lub regionalna Twojej witryny otrzymuje własną, oddzielną domenę:
ccTLD wysyłają najsilniejszy możliwy sygnał geotargetowania do wyszukiwarek. Gdy ktoś we Francji wyszukuje coś w Google, domena .fr sygnalizuje, że Twoja strona jest przeznaczona specjalnie dla francuskich odbiorców, co może zapewnić Ci przewagę w rankingu na tym rynku.
Budują również zaufanie lokalnych użytkowników. Francuski użytkownik widząc domenę .fr od razu rozumie, że strona jest przeznaczona dla niego, co może poprawić współczynnik klikalności.
Główną wadą jest to, że każda domena ccTLD jest traktowana jako całkowicie odrębna domena. Oznacza to, że żadna z nich nie dzieli się autorytetem linków między sobą ani z główną domeną .com. Jeśli Twoja główna strona ma silne linki zwrotne i wysoki autorytet domeny, Twoje strony .fr i .de nie skorzystają na tym – będą musiały budować autorytet od podstaw.
ccTLD powodują również dodatkowe koszty i nakłady związane z utrzymaniem. Konieczne jest osobne wykupienie i odnawianie każdej domeny, zarządzanie ustawieniami DNS dla każdej z nich oraz potencjalnie spełnienie wymagań rejestracyjnych obowiązujących w danym kraju. Niektóre ccTLD (np. .de) wymagają lokalnego kontaktu administracyjnego, co może zwiększyć złożoność procesu, jeśli nie masz obecności w danym kraju.
Wreszcie, domeny ccTLD są skierowane raczej do krajów niż do języków. Rozwiązanie to sprawdza się dobrze w przypadku ekspansji na konkretne rynki (Francja, Niemcy, Hiszpania), ale jest mniej przydatne, jeśli chcesz po prostu oferować swoją witrynę w wielu językach bez kierowania geograficznego – na przykład oferując wersję hiszpańską dla osób mówiących po hiszpańsku na całym świecie.
ccTLD mają największy sens dla firm o silnej pozycji lokalnej w określonych krajach, zwłaszcza gdy posiadają one lokalne zespoły, produkty lub ceny dostosowane do danego kraju i chcą stworzyć odrębną tożsamość marki na każdym rynku.
Duże firmy prowadzące działalność regionalną często wybierają tę drogę. Firma posiadająca biura w Paryżu, Berlinie i Madrycie może korzystać z domen example.fr, example.de i example.es, aby obsługiwać każdy rynek niezależnie, oferując lokalizowane treści, ceny i obsługę klienta dla każdego z nich.
Jeśli prowadzisz mniejszą firmę i chcesz dodać kilka języków, aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców, ale nie masz dedykowanych zespołów w każdym kraju, bardziej praktycznym rozwiązaniem są zazwyczaj podkatalogi lub subdomeny.
Niezależnie od wybranego podejścia, będziesz potrzebować tagów hreflang, aby połączyć wersje językowe. Tagi hreflang informują wyszukiwarki, które strony są tłumaczeniami innych stron, dzięki czemu mogą one wyświetlać odpowiednią wersję odpowiedniej grupie odbiorców.
Bez tagów hreflang wyszukiwarki mogą wyświetlać Twoją niemiecką stronę użytkownikom francuskim lub traktować przetłumaczone strony jako zduplikowaną treść, a nie legalne alternatywy językowe. Jest to szczególnie ważne, jeśli korzystasz z subdomen lub krajowych domen najwyższego poziomu (ccTLD), ponieważ wyszukiwarki traktują je jako oddzielne witryny i nie rozumieją automatycznie relacji między nimi.
Ręczne wdrażanie tagów hreflang może być skomplikowane, zwłaszcza gdy dodajesz więcej języków. Weglot tym automatycznie, dodając odpowiednie tagi hreflang do każdej przetłumaczonej strony, niezależnie od tego, czy korzystasz z podkatalogów, czy subdomen.
Chociaż zarówno podkatalogi, jak i subdomeny pomagają Ci organizować zawartość Twojej globalnej strony internetowej, ich cechy sprawiają, że są bardziej przydatne w pewnych sytuacjach niż w innych. Tutaj przyjrzymy się ich zaletom i wadom oraz kiedy bardziej sensowne może być użycie struktury podkatalogów zamiast subdomen (i odwrotnie).
Dla celów SEO, wyszukiwarki traktują podkatalogi jako część Twojej głównej domeny. Oznacza to, że autorytet domeny (Domain Authority) i autorytet strony (Page Authority) Twoich stron w podkatalogach są ściśle powiązane z autorytetem Twojej domeny głównej i odwrotnie.
(Szybkie przypomnienie: „Domain Authority” (autorytet domeny) i „Page Authority” (autorytet strony) to wskaźniki opracowane przez narzędzie SEO Moz, aby określić, jak wysoko strona internetowa lub jej poszczególne podstrony mogą znaleźć się w wynikach wyszukiwania (SERP). Wyższy wynik oznacza wyższy autorytet strony internetowej lub podstrony, a tym samym większe prawdopodobieństwo dobrego pozycjonowania strony internetowej lub podstrony.)
Jeśli Twoja domena główna ma wysoki autorytet, to strony w jej podkatalogach również go odziedziczą. Dzięki temu, gdy opublikujesz coś w podkatalogu na domenie głównej z dużym autorytetem, może to zapewnić Ci wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania niż w przypadku, gdybyś opublikował tę samą treść na subdomenie z niższym autorytetem.
Co więcej, podkatalogi mogą ułatwić nawigację po Twojej stronie, jeśli użyjesz ich prawidłowo. Mogą nadać Twoim linkom jasną hierarchię, która pomoże użytkownikom zrozumieć, na co klikają i jakie są powiązania między Twoimi stronami.

Na przykład, możemy mieć dwa takie linki, które prowadzą do tej samej strony:
Który link wygląda bardziej zachęcająco do kliknięcia? Zdecydowanie ten drugi – bo faktycznie rozumiesz, co kryje się pod tym linkiem. Tymczasem pierwszy link wygląda po prostu jak zbiór przypadkowych znaków.
Jednocześnie, czytając drugi link, możesz zgadnąć, że to post na blogu w sekcji blogowej strony, zatytułowany „Hello world”. Ale patrząc tylko na pierwszy link, nie dałoby się zgadnąć, o czym jest ta strona.
Chociaż podkatalogi są pomocne w porządkowaniu stron, ważne jest, aby nie przesadzać z ich tworzeniem. Bo zbyt wiele warstw podkatalogów sprawia, że Twoje linki stają się bardzo długie i mylące. Spójrz na ten hipotetyczny link, który wydaje się nie mieć końca:
„https://example.com/website/blog/dailylife/pets/cats/british-shorthairs/2022/january/14/friday/taking-my-cat-to-the-vet/…”
Tak długie linki mogą negatywnie wpłynąć na doświadczenia użytkowników, bo mogą oni zniechęcić się ich długością i unikać klikania (zwłaszcza jeśli użyłeś ich również jako tekstu kotwicy linków). Użytkownicy mogą być też niechętni do udostępniania Twoich linków innym, szczególnie jeśli muszą wpisać je ręcznie.
Dlatego, nawet jeśli masz stronę, która wymaga skomplikowanych hierarchii podkatalogów, spróbuj jak najbardziej je uprościć. Na przykład, spróbuj uprościć kategorie i podkategorie swojej strony, tak aby zawierały tylko to, co naprawdę ważne. Możesz też rozważyć użycie subdomen (o tym więcej później).
Podkatalogi świetnie sprawdzą się w przypadku stron z dużą ilością treści, gdzie to, co publikujesz, jest związane z głównym celem witryny. Na przykład, możesz mieć stronę promującą Twój produkt i chcieć, aby zajmowała jak najwyższe pozycje w wynikach wyszukiwania. W ramach strategii content marketingowej i SEO decydujesz się publikować posty na blogu, które będą się pozycjonować na słowa kluczowe związane z Twoim produktem. Masz nadzieję, że użytkownicy, którzy trafią na Twoje posty, zainteresują się Twoim produktem.
W takim przypadku zależy Ci, żeby treści z bloga były częścią Twojej głównej strony, która prezentuje Twój produkt. Bo autorytet, który budują Twoje posty, przełoży się na autorytet Twojej głównej strony i pomoże jej zajmować wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania ogólnie.
Z tego powodu możesz zauważyć, że adres URL bloga Weglot jest zbudowany jako „weglot.com/blog”, a nie „blog.weglot.com”!
Innym przykładem zastosowania podkatalogów jest sytuacja, gdy chcesz uporządkować różne sekcje strony. Możemy tu posłużyć się przykładem strony Nike: gdy ją odwiedzisz, zobaczysz, że firma ma oddzielne podkatalogi dla stron przeznaczonych dla użytkowników z różnych krajów, takich jak:



Główna zaleta używania subdomen polega na możliwości tworzenia oddzielnych, niezależnych części dla różnych kampanii, wersji regionalnych lub konkretnych obszarów Twojej działalności. Na przykład, jeśli prowadzisz sklep internetowy we Francji, Nowej Zelandii i Hiszpanii, możesz mieć takie subdomeny dla każdego kraju działania:
Takie regionalne subdomeny dają użytkownikom jasno do zrozumienia, że odwiedzają wersję Twojego sklepu internetowego przeznaczoną dla danego regionu.
Ponieważ subdomeny są traktowane jako oddzielne strony internetowe od Twojej głównej witryny, nie mają żadnego wpływu na autorytet Twojej domeny głównej (i na odwrót). Dlatego nawet jeśli masz subdomenę, która świetnie radzi sobie w wynikach wyszukiwania (SERP), będzie to miało niewielki lub żaden wpływ na pozycję Twojej głównej strony w wyszukiwarkach.
Jak już wspomnieliśmy, możesz używać subdomen do tworzenia różnych regionalnych wersji swojej strony internetowej. Te subdomeny nie będą miały tego samego autorytetu domeny (Domain Authority) ani autorytetu strony (Page Authority) co Twoja główna witryna. Jednak ta sytuacja może być korzystna, jeśli Twoje warianty strony są skierowane do zupełnie różnych odbiorców i celują w inne słowa kluczowe, a Ty nie chcesz, aby pozycje jednej strony wpływały na pozycje innej.
Jeśli wejdziesz na stronę Wikipedii, na przykład, zobaczysz, że ma ona subdomeny, takie jak poniższe, dla regionalnych wersji swojej encyklopedii online:
Nawet jeśli nie masz regionalnych wersji swojej strony, możesz chcieć użyć subdomen, aby rozdzielić treści na wiele stron i traktować je jako oddzielne witryny dla celów SEO. Na przykład strona HubSpot (https://www.hubspot.com/) ma subdomeny takie jak:

Podobnie, jeśli prowadzisz kampanie marketingowe online, które wymagają oddzielnego brandingu i stron docelowych, może mieć sens umieszczenie ich pod różnymi subdomenami zamiast pod Twoją główną domeną.
Weźmy przykład producenta zabawek Lego. Oprócz swojej głównej domeny „lego.com”, ma również subdomenę „https://ideas.lego.com/”, gdzie użytkownicy mogą zgłaszać pomysły na nowe produkty Lego w ramach kampanii Lego Ideas.
Wreszcie, może mieć sens używanie subdomen z czystej konieczności technicznej. Może to mieć miejsce, gdy:
Aby zobaczyć przykład drugiej sytuacji, spójrz na stronę Flodesk. Ta platforma e-mailowa ma swoją główną domenę pod adresem „https://flodesk.com/” i używa zewnętrznego oprogramowania help desk do swojej bazy wiedzy. Zobaczysz, że struktura URL dla jej bazy wiedzy to „https://help.flodesk.com/” zamiast, powiedzmy, „https://flodesk.com/help”.
Kiedy decydujesz między podkatalogami a subdomenami dla organizacji swojej strony, ważne jest, aby wziąć pod uwagę SEO. Czy jedna struktura strony ma z natury przewagę nad drugą, gdy wyszukiwarki decydują, jak pozycjonować strony internetowe?
Odpowiedź brzmi: nie. W tym filmie John Mueller, Search Advocate dla wyszukiwarki Google, mówi, że algorytmy Google nie preferują subdomen nad podkatalogami (ani na odwrót) podczas pozycjonowania stron:
W szczególności mówi:
„Dla wyszukiwarki Google jest w porządku używanie zarówno subdomen, jak i podkatalogów […] [Ustawianie części strony jako podkatalogów] jest dla nas w porządku. To pomaga nam w indeksowaniu, ponieważ rozumiemy, że wszystko jest na tym samym serwerze i możemy to indeksować w podobny sposób. […]
[Umieszczanie sekcji strony w oddzielnych subdomenach] również działa dla nas. […] Musimy nauczyć się je indeksować oddzielnie, ale w większości jest to tylko formalność przez pierwsze kilka dni.
W skrócie, używaj tego, co najlepiej pasuje do Twojej konfiguracji i myśl o swoich długoterminowych planach, wybierając jedno lub drugie.”
Twój wybór podkatalogów lub subdomen nie wpływa bezpośrednio na pozycję Twojej strony. Jednak jeśli Twoim celem jest poprawa pozycji Twojej głównej strony, użycie struktury podkatalogów może być zdecydowanie korzystne. Dzieje się tak, ponieważ treści w podkatalogach dzielą autorytet Twojej głównej strony, podczas gdy treści znajdujące się w subdomenie nie.
Algorytmy Google nie preferują jednej struktury nad inną. Jednak właściwy wybór dla Twojej witryny zależy od konkretnej sytuacji. Oto kluczowe pytania, które należy sobie zadać:
1. Czy chcesz, aby Twoje przetłumaczone treści miały taki sam autorytet jak Twoja główna strona? Jeśli tak, użyj podkatalogów. Treści na stronie example.com/fr/ dziedziczą i przyczyniają się do autorytetu domeny example.com. Jest to najczęstszy wybór dla firm, które chcą, aby wszystkie ich treści – we wszystkich językach – współpracowały ze sobą w celu poprawy ogólnych wyników wyszukiwania.
2. Czy potrzebujesz oddzielnych, niezależnych stron internetowych dla różnych regionów? Jeśli tak, rozważ użycie subdomen lub krajowych domen najwyższego poziomu (ccTLD). Jeśli Twoje regionalne strony mają różne treści, różne marki lub obsługują zasadniczo różnych odbiorców, sensowne jest utrzymanie ich oddzielnie. Subdomeny (fr.example.com) są łatwiejsze do skonfigurowania; ccTLD (example.fr) wysyłają silniejsze sygnały geotargetowania, ale wymagają większych inwestycji.
3. Ile języków dodajesz? W przypadku od dwóch do pięciu języków podkatalogi są zazwyczaj najprostszą i najskuteczniejszą opcją. W przypadku ponad 10 języków w wielu krajach możesz rozważyć użycie krajowych domen najwyższego poziomu (ccTLD), jeśli dysponujesz zasobami niezbędnymi do zarządzania oddzielnymi domenami, chociaż wiele dużych witryn wielojęzycznych nadal z powodzeniem korzysta z podkatalogów.
4. Czy masz lokalne zespoły zarządzające treścią w poszczególnych regionach? Jeśli w każdym kraju masz dedykowane zespoły z własnymi strategiami dotyczącymi treści, domeny ccTLD lub subdomeny zapewnią im większą niezależność. Jeśli centralny zespół zarządza wszystkimi tłumaczeniami, podkatalogi pozwalają przechowywać wszystko w jednym miejscu.
5. Jaki jest Twój budżet i możliwości techniczne? Podkatalogi są najtańsze i najmniej skomplikowane w utrzymaniu. Subdomeny wymagają pewnej konfiguracji DNS. Domeny ccTLD wymagają zakupu oddzielnych domen, zarządzania oddzielnym DNS i potencjalnie spełnienia wymagań rejestracyjnych właściwych dla danego kraju.
Należy jednak pamiętać, że jeśli wybierzesz strukturę subdomen i będą one kierowane na te same słowa kluczowe, co Twoja główna strona internetowa (lub odwrotnie), treści Twojej strony mogą konkurować ze sobą w wynikach wyszukiwania! Aby temu zapobiec, zoptymalizuj swoje subdomeny pod kątem różnych wyszukiwań słów kluczowych.
Na przykład, rozważ przetłumaczenie słów kluczowych, jeśli Twoje subdomeny zawierają różne wersje językowe stron Twojej głównej witryny. Aby uzyskać więcej wskazówek, obejrzyj nasz film, który pokazuje, jak to zrobić w 4 prostych krokach:
Subdomeny mogą być używane do tworzenia oddzielnych, unikalnych stron dla różnych kampanii, wersji regionalnych i innych części Twojej firmy. Dla biznesu online, który działa w wielu krajach, takie podejście może przynieść świetne rezultaty.
Z kolei podkatalogi są szczególnie przydatne dla stron, gdzie publikowane treści są ściśle związane z główną domeną. Jeśli uruchamiasz stronę, żeby promować produkt i decydujesz się publikować posty na blogu, które celują w słowa kluczowe związane z Twoim produktem, to użycie podkatalogów dla takich materiałów będzie bardzo korzystne. Dzieje się tak, ponieważ Twoje posty na blogu będą dzielić autorytet Twojej głównej strony, co przyczyni się do wyższej pozycji w wynikach wyszukiwania (SERPach) ogólnie.
Oto główne wnioski dotyczące tego, czy podkatalogi czy subdomeny są lepsze dla SEO. I, jak powtarza Mueller, pewnie nie zaskoczy Cię, że wszystko zależy od tego, co jest najlepsze dla Twojego biznesu:
Wszystkie trzy struktury adresów URL – podkatalogi, subdomeny i ccTLD – są prawidłowymi sposobami organizacji wielojęzycznej witryny internetowej. Wybór powinien być dostosowany do potrzeb biznesowych, strategii SEO i dostępnych zasobów.
Podkatalogi znajdują się w domenie głównej, mają takie same uprawnienia i są najłatwiejsze do skonfigurowania. Są idealnym rozwiązaniem dla większości firm, które chcą, aby przetłumaczone treści poprawiły ich ogólną pozycję w wynikach wyszukiwania.
Subdomeny tworzą oddzielne witryny pod Twoją marką. Są one przydatne, gdy treści regionalne są na tyle odrębne, że chcesz, aby wyszukiwarki traktowały każdą wersję niezależnie. Właściciele witryn internetowych zazwyczaj używają subdomen do tworzenia sekcji witryn, które są powiązane z ich główną witryną, ale są od niej oddzielone, takich jak subdomena dla centrum pomocy technicznej lub bloga.
ccTLD zapewniają domeny specyficzne dla danego kraju, które mają najsilniejszy sygnał geotargetowania. Są one sensownym rozwiązaniem dla firm o silnej pozycji lokalnej na określonych rynkach, ale wymagają większych inwestycji i nie zapewniają wspólnej autorytatywności dla wszystkich domen.
Podkatalogi i subdomeny są również często używane do wydzielania sekcji dla różnych wersji językowych strony. Niektórzy webmasterzy wolą używać podkatalogów dla takich wielojęzycznych stron, podczas gdy inudzy wolą tworzyć nowe subdomeny. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji i zastanawiasz się, jakie jest „właściwe” podejście, to nie ma jednego! Wszystko zależy od Twojej strategii SEO i podejścia, które uważasz za najlepsze dla Twojego biznesu.
Niezależnie od wybranej struktury, Weglot tworzenie i optymalizację wielojęzycznej strony internetowej. Weglot tworzy oddzielne podkatalogi językowe lub subdomeny dla każdego zestawu przetłumaczonych treści, implementuje tagi hreflang oraz tłumaczy adresy URL i metadane bez konieczności ręcznej konfiguracji zaplecza.
Weglot kompatybilny ze wszystkimi wiodącymi platformami internetowymi i e-commerce, w tym WordPress, Shopify i Webflow. Załóż konto tutaj, aby wypróbować Weglot swojej stronie internetowej za darmo.