

W trakcie rozbudowy serwisu Notion Yann Alexandre Petretti (kierownik ds. ekosystemu na region EMEA) pozyskał tysiące partnerów z inkubatorów i funduszy venture capital w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Następnie celowo ograniczył tę listę.
Areej AbuAli stworzyła globalną społeczność Women in Tech SEO, liczącą ponad 12 000 członków, zaczynając od jednego tweeta i bez żadnego budżetu marketingowego. Wszystko to z „egoistycznych powodów”.
Oboje odnieśli sukces, postępując w sposób przeciwny do tego, co wydawało się oczywiste.
Niniejszy wpis opiera się na dwóch rozmowach z przedsiębiorcami, którzy osiągnęli międzynarodowy rozwój w bardzo różnych kontekstach. Żadna z poniższych wskazówek nie stanowi uniwersalnego przewodnika. Jeśli jednak zamierzasz budować społeczność, kierując się przede wszystkim dążeniem do skalowalności, może to skłonić cię do zastanowienia się.
Podczas gdy działania outboundowe na zimnym rynku są kosztowne i powolne, strategia oparta na budowaniu społeczności pozwala zyskać przychylność potencjalnych nabywców dzięki nawiązywaniu kontaktów i oferowaniu możliwości, które budują zaufanie jeszcze przed zawarciem transakcji.
Wyobraź sobie, że jesteś włoską firmą z branży SaaS, która rozszerza swoją działalność na Niemcy. Zamiast zatrudniać przedstawiciela handlowego i masowo wysyłać e-maile do nieznanych odbiorców, poświęcasz trzy miesiące na budowanie obecności w społecznościach, którym Twoi docelowi klienci już ufają.
Odpowiadasz na pytania, udostępniasz przydatne treści i organizujesz niewielkie spotkanie dla lokalnych liderów branży finansowej.
Zanim będziesz gotowy do uruchomienia własnej inicjatywy i rozpoczęcia sprzedaży, potencjalni klienci już znają Ciebie i Twoją markę (lub słyszeli o nich od kogoś, kto je zna). Dzięki temu są bardziej otwarci na Twój produkt i Twoją ofertę.
Yann przekonał się o tym na własnej skórze, rozwijając obecność Notion we Francji. Zamiast skupiać się wyłącznie na doraźnej sprzedaży, zainwestował w lokalny ekosystem start-upów – w firmy, które nie były jeszcze gotowe do zakupu, ale w przyszłości miały taką możliwość.
„Zaczynając wcześnie i rozwijając te segmenty rynku start-upów, wiedziałem, że za 2 lub 3 lata będę miał bazę potencjalnych klientów, która sama w sobie przekształci się w kwalifikowane leady”.
Uwaga: Zanim firma Notion była gotowa do ekspansji na rynki międzynarodowe, przez lata pozostawała niemal w cieniu. Po tym, jak współzałożyciele Simon Last i Ivan Zhao zwolnili swój zespół i zaciągnęli pożyczkę od matki Zhao, całkowita przebudowa produktu w 2015 roku sprawiła, że stał się on wystarczająco szybki i stabilny, by zyskać powszechną popularność.
Skuteczne budowanie społeczności może obejmować:
Jednak, jak zauważa Yann, zależy to w dużej mierze od tego, co sprzedajesz.
W przypadku firm oferujących oprogramowanie w modelu SaaS budowanie społeczności może mieć decydujący wpływ na ekspansję międzynarodową. Działa to szczególnie dobrze, gdy sam produkt zachęca do tworzenia (np. szablony, niestandardowe przepływy pracy lub integracje), ponieważ społeczność w naturalny sposób skupia się wokół tego, co użytkownicy za jego pomocą tworzą.
Użytkownicy Notion już wcześniej dzielili się swoimi dziełami, uczyli się od siebie nawzajem i odkrywali przy tym możliwości komercyjne. Kanały związane z produktem, rynkiem i społecznością zmierzały w tym samym kierunku.
Ta sama dynamika napędza inne zaawansowane, horyzontalne narzędzia, takie jak Framer. SpołecznośćFramer udostępnia komponenty, szablony i zasoby, które pomagają wszystkim użytkownikom poszerzyć możliwości wykorzystania tego produktu.
Jednak w przypadku sektora publicznego lub branż podlegających ścisłej regulacji długie cykle zamówień publicznych oraz wymogi dotyczące zgodności z przepisami często oznaczają, że dział sprzedaży musi przejąć inicjatywę już od pierwszego dnia.
Społeczność pozwala zdobyć wiarygodność jeszcze przed osiągnięciem wyników sprzedaży, zapewnia bezpośrednie opinie od osób korzystających z produktu oraz tworzy sieć dystrybucji, której nie da się kupić za żadne pieniądze.
W szczególności w Wielkiej Brytanii badania przeprowadzone przez Tigerbond wskazują, że 89% dyrektorów ds. marketingu uważa, iż społeczności przewyższają wszystkie inne kanały pod względem budowania zaufania i lojalności. Poniżej wspólnie analizujemy, dlaczego tak jest.
Społeczność stanowi dla nowego rynku dowód na to, że warto zwrócić na ciebie uwagę, na długo przed tym, zanim handlowcy w ogóle podniosą słuchawkę.
Załóżmy, że lokalni twórcy treści mówią o Twoim produkcie oraz o wydarzeniach dla startupów, podczas których prowadziłeś warsztaty. Takie przekazywanie informacji z ust do ust wśród osób, do których chcesz dotrzeć, przyczynia się do budowania wiarygodności marki.
I to działa w obie strony. Społeczność dostarcza prawdziwych lokalnych historii, dzięki którym zyskujesz rozgłos i wiarygodność, które sprawiają, że kolejna osoba zaufa Twojej platformie, zanim jeszcze do niej dołączy.
Jak to ujął Yann:
„Trzeba mieć jakąś historię do opowiedzenia. I najlepiej, żeby była to historia lokalna”.
Zanim Twój zespół sprzedaży dotrze na miejsce, ta wiarygodność wykona już za nich połowę pracy.
Lokalna społeczność pokazuje, w jaki sposób użytkownicy na rynku faktycznie korzystają z Twojego produktu (a nie jak zakłada to centrala), co pomaga Ci skuteczniej sprzedawać go podobnym użytkownikom.
W nowym kontekście geograficznym to, co uznaje się za intuicyjne, przydatne, a nawet niezbędne, może się nie pokrywać. Różnice kulturowe i związane z organizacją pracy sięgają głębiej niż różnice językowe.
Na przykład nabywcom oprogramowania w Wielkiej Brytanii może zależeć przede wszystkim na łatwości obsługi i bezpieczeństwie danych, podczas gdy użytkownicy w Hiszpanii mogą potrzebować jedynie niewielkiej poprawki w zakresie UX, aby uprościć proces wdrażania.
Według Yanna:
„Zasadniczo jest to sposób na tworzenie produktu w obecności najbardziej zaawansowanych użytkowników, którzy będą mogli na bieżąco przekazywać ci informacje zwrotne i pomóc ci w kształtowaniu planu rozwoju produktu”.
Bez społeczności, która pomogłaby ci odkryć te spostrzeżenia, pozostaje ci tylko zgadywać lub zakładać, że twój produkt jest równie łatwo zrozumiały jak twoja strona internetowa.
Członkowie społeczności tworzą treści, polecają Twój produkt innym użytkownikom i rozprzestrzeniają informacje w lokalnych językach i kontekście.
W przeciwieństwie do płatnych reklam, ta forma dystrybucji nie zostaje wstrzymana w przypadku zmniejszenia budżetu.
Rzecznictwo ma efekt kumulacyjny. A ta trwałość jest niezwykle cenna na nowym rynku. Każda osoba, która poleca cię koledze, staje się kolejnym powodem, dla którego następne 10 osób również ci zaufa.
Areej była bezpośrednim świadkiem tej sytuacji w ramach inicjatywy „Women in Tech SEO”:
„Większość nowych członków dołącza do nas, bo o nas usłyszała. Usłyszała o nas od kolegi z pracy. Usłyszała o nas od kogoś, kto udostępnił post na LinkedIn. Usłyszała o nas od swojego przełożonego.”
Yann twierdzi z kolei, że ta sama dynamika leży u podstaw strategii rynkowej Notion. Promowanie marki przez użytkowników to „najbardziej autentyczna forma marketingu, jaka istnieje”.
Yann i Areej pochodzą z zupełnie różnych światów. Jeden z nich rozbudował społeczność obejmującą dziesiątki rynków w ramach szybko rozwijającej się firmy SaaS. Druga zbudowała globalną społeczność liczącą ponad 12 000 członków, nie dysponując żadnymi zasobami.
Jeśli jednak pominąć kontekst, oboje wyciągnęli te same wnioski na podstawie rzeczywistych błędów i sukcesów.
Oto, co by ci powiedzieli, gdybyś zaczynał dzisiaj.
Areej założyła Women in Tech SEO, ponieważ nie czuła się reprezentowana w środowiskach zajmujących się technicznym SEO i pragnęła znaleźć miejsce, w którym czułaby się częścią społeczności.
„Moja szczera odpowiedź brzmi: kierowały mną bardzo egoistyczne motywy”.
To właśnie dzięki tej autentycznej trosce o własne dobro jej społeczność od samego początku oferowała coś prawdziwego, a nie tylko pozory.
Większość społeczności tworzonych przez marki upada z zupełnie odwrotnego powodu: mają charakter wyzysku. A ludzie to dostrzegają. Jeśli jedynym powodem, dla którego tworzysz społeczność, jest czerpanie z niej korzyści, jej członkowie odejdą równie szybko, jak się do niej przyłączyli.
Rozwiązaniem jest prawdziwa zmiana w sposobie myślenia o społeczności. Zamiast pytać „Co możemy od nich uzyskać?”, zacznij od pytania „Co możemy im dać?”.
Yann doszedł do tej samej zasady, wychodząc z zupełnie innego punktu wyjścia. Notion zapewnił członkom społeczności narzędzia niezbędne do organizowania własnych wydarzeń – upominki, karty na posiłki i napoje oraz partnerstwa z przestrzeniami coworkingowymi.
„Najlepszym sposobem na stworzenie czegoś autentycznego jest zadanie sobie pytania: co mogę im dać? Jak mogę ich wzmocnić?”
Zanim poprosisz członków o udostępnianie treści, wyrażanie opinii lub polecanie znajomych, najpierw zaoferuj im coś wartościowego (np. wcześniejszy dostęp do produktu lub możliwości zarobkowe).
Działa to nawet w przypadku produktów, które nie są w oczywisty sposób „przyjazne dla społeczności”.
Yann zwraca uwagę na narzędzie finansowe Spendesk, którego zespół stworzył społeczność dyrektorów finansowych skupioną na rozwoju kariery i nawiązywaniu kontaktów.
Sam produkt schodził niemal na dalszy plan. Spendesk naprawdę wzmacniał pozycję swoich odbiorców, zamiast traktować ich jako kanał dystrybucji.
Społeczność Trailblazer firmy Salesforce również to robi. Zapewnia ona swoim członkom bezpłatne certyfikaty i kwalifikacje zawodowe, które są dla pracodawców dowodem posiadanej wiedzy specjalistycznej.

W zamian za to certyfikowani Trailblazersi w naturalny sposób stają się wewnętrznymi ambasadorami Salesforce i promują ten produkt, nawet bez wyraźnej prośby.
Wasza społeczność mogłaby zaoferować swoim członkom:
Jak postępować: Zanim cokolwiek uruchomisz, zadaj sobie pytanie, co Twoi odbiorcy naprawdę zyskują dzięki przynależności do tej społeczności.
Określ i stwórz dokładnie taką ofertę, która będzie odpowiadać tym potrzebom.
Gdy Yann nawiązał współpracę z tysiącami inkubatorów, akceleratorów i partnerów z branży VC w regionie EMEA, okazało się, że stał się niewidzialny.
Rozpraszanie uwagi sprawiało, że wszystkie relacje pozostawały powierzchowne. „Byłem po prostu kolejną osobą na ścianie” – mówi. Nikt nie traktował Notion priorytetowo, ponieważ Notion nie traktował ich priorytetowo.
W momencie, gdy zawęził listę partnerów, podzielił ich na kategorie i zaczął poświęcać tym właściwym prawdziwą uwagę oraz utrzymywać z nimi kontakt (np. rozmowy telefoniczne, lunche i wspólnie organizowane wydarzenia), Notion stał się dla niego priorytetem.
„Skup się na tym, co naprawdę ma znaczenie, zamiast próbować ogarnąć cały rynek. To tylko rozprasza twoje wysiłki”.
Areej natrafiła na tę samą przeszkodę, podchodząc do sprawy z innej strony. W przypadku projektu „Women in Tech SEO” kusiło ją, by jak najszybciej zwiększyć liczbę członków. Jednak sama wielkość bez zaangażowania to tylko szum.
„Jeśli masz 100 aktywnych członków, to ma to o wiele większe znaczenie niż posiadanie 5 000 nieaktywnych członków”.
Wzrost dla samego wzrostu pozbawia społeczność jej istoty. Rozmowy cichną, zanika poczucie przynależności, a pozostaje jedynie liczba, która dobrze wygląda w prezentacji, ale w rzeczywistości nic nie wnosi.
Niezależnie od tego, czy budujesz partnerstwa, czy społeczność członków, zacznij od konkretnego miasta, segmentu lub niszy. Na przykład Yann zorganizował nieformalne spotkanie przy drinkach w Bordeaux dla lokalnych zaawansowanych użytkowników, zanim w ogóle zaczął myśleć o szerszym wdrożeniu projektu w tym mieście.
Taki ukierunkowany start, bez zbyt wielkiej presji, pozwala stworzyć coś o wiele bardziej autentycznego niż wielka premiera z udziałem 300 osób, które już w następnym tygodniu zapomną, że w ogóle istniejesz.
Jak działać: Zanim zaczniesz myśleć o osiągnięciu celów dotyczących liczby członków lub zapełnieniu wydarzenia stacjonarnego, skup się na tym, by niewielka grupa osób była naprawdę zadowolona z tego, że do nas dołączyła.
Wjeżdżając do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Yann zakładał, że będzie to rynek zorientowany na twórców i podcasty, podobnie jak rynki europejskie, na których zdążył już zbudować społeczność. Tak jednak nie było.
Prasa nadal cieszy się dużym zaufaniem wśród tamtejszych mieszkańców. Według badań firmy Edelman w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wskaźnik zaufania do mediów tradycyjnych wynosi 59%.

Gdyby Yann trzymał się swojego pierwotnego planu, całkowicie przegapiłby tę okazję.
Zasada Yanna dotycząca wchodzenia na każdy nowy rynek jest prosta: załóż, że nic nie wiesz.
„Dopóki nie znajdziesz się na miejscu i nie zaczniesz zadawać pytań osobom, które mają doświadczenie na tym rynku, prawdopodobnie nie będziesz najlepszą osobą do udzielenia wsparcia”.
To, co sprawdza się w Londynie, niekoniecznie musi sprawdzić się w Hongkongu. Zamiast tego udaj się do miejsca, w którym planujesz rozszerzyć działalność, poznaj ludzi, zadawaj pytania i pozwól, by zdobyte informacje wpłynęły na Twoje podejście.
Wydaje się to oczywiste. Jednak większość firm całkowicie pomija ten etap i wkracza na nowe rynki, kierując się utartymi założeniami wywodzącymi się z ich dotychczasowego środowiska.
Zmieniają się kanały, którym ludzie ufają, sposoby nawiązywania relacji oraz niepisane zasady biznesowe. A nic z tego nie wynika z dokumentów opartych na badaniach przeprowadzonych zza biurka.
Areej pozwoliła również, by popyt w poszczególnych regionach wpłynął na międzynarodową ekspansję Women in Tech SEO. Na pierwszym miejscu znalazła się Filadelfia, ponieważ właśnie tam skupiała się już znaczna grupa aktywnych członków. Następnie, z tego samego powodu, dołączyły Berlin, Portland i Melbourne.
Społeczność podpowiedziała jej, dokąd ma się udać – a ona po prostu posłuchała.
Jak postępować: Przed wejściem na nowy rynek warto osobiście tam pojechać. Nawet na krótko. Jeśli budżet jest ograniczony, warto połączyć tę podróż z większym wydarzeniem organizowanym przez partnera lub konferencją, aby łatwiej przekonać do tego pomysłu swoich współpracowników.
Kiedy już tam dotrzesz, skup się przede wszystkim na nawiązywaniu kontaktów poprzez polecenia, a nie na nawiązywaniu kontaktów „na zimno”. Na wielu rynkach ciepłe polecenie od wspólnego znajomego ma znacznie większe znaczenie niż jakakolwiek liczba bezpośrednich wiadomości.
Zanim zaczniesz działać, dowiedz się, w jaki sposób miejscowi zdobywają zaufanie. Jak radzi Yann: „Zamknij się i słuchaj”.
Areej AbuAli ma ponad 12 000 członków, organizuje konferencje na trzech kontynentach, a jej program mentorski właśnie wkracza w dziesiątą edycję. Jaka jest jej pierwsza rada dla każdej marki, która myśli o stworzeniu społeczności? Nie zaczynaj od jej budowania.
„Nie zakładaj od razu własnej społeczności. Istnieje wiele znakomitych, aktywnych społeczności, które są bardzo dobrze zorganizowane i prężnie się rozwijają. Najpierw warto dołączyć do nich”.
Pierwszym odruchem jest natychmiastowe zaangażowanie się w tworzenie własnej grupy na Slacku, serii spotkań lub platformy pod własną marką. Nie da się jednak stworzyć czegoś naprawdę przydatnego dla odbiorców, których jeszcze nie znasz.
Zamiast budować społeczność od podstaw na każdym nowym rynku, Yann zawsze zaczyna od zidentyfikowania istniejących już członków społeczności, wspierania ich i umożliwiania dystrybucji treści poprzez ścieżki wytyczane przez odbiorców.
Ci zaangażowani członkowie stają się „Twoimi najzagorzalszymi orędownikami”:
„Promujesz produkt, a firma to uwielbia, bo to najbardziej autentyczna forma marketingu, jaka istnieje”.
Taki entuzjazm pojawia się jednak tylko wtedy, gdy społeczność jest w ogóle warta dołączenia do niej.
Kolejnym dobrym przykładem jest marka kosmetyczna Glossier. Przed wprowadzeniem marki na rynek jej założycielka, Emily Weiss, przez lata budowała społeczność „Into The Gloss”.

Dzięki aktywnej sekcji komentarzy na blogu oraz szerszym grupom społecznościowym Emily uzyskała bezpośredni wgląd w to, czego naprawdę oczekiwali konsumenci.
Niniejsze badanie rynku dostarcza kluczowych informacji, takich jak:
Dopiero gdy poznasz sprawę od środka, będziesz mógł zdecydować, czy istnieje luka, którą warto wypełnić.
Jak postępować: Zanim zaczniesz cokolwiek tworzyć, zidentyfikuj platformy, z których już korzysta Twoja grupa docelowa.
Dołącz do nich i wnieś swój wkład jako pełnoprawny członek. Zwracaj uwagę na powtarzające się motywy w tym, o co ludzie proszą, na co narzekają i czego by sobie życzyli.
Jeśli zauważysz lukę na rynku i nikt jej nie wypełnia, to jest to Twoja szansa. Jeśli tak nie jest, rozważ wsparcie finansowe lub nawiązanie współpracy z istniejącą społecznością.
Marka detaliczna wkracza na rynek japoński. Zespół doskonale przetłumaczył każdą stronę procesu realizacji zamówienia oraz opisy produktów. Mimo to nie udaje jej się przyciągnąć lokalnych klientów, którzy oczekują cieplejszego i bardziej uprzejmego tonu niż ten, w jakim marka zwykle się wypowiada.
Tłumaczenie polega na poprawnym oddaniu słów. Lokalizacja polega na dostosowaniu całego doświadczenia (tonu wypowiedzi, odniesień kulturowych, preferencji dotyczących płatności, stylu obsługi klienta itp.), dzięki czemu każdy rynek ma poczucie, że jest przez Ciebie rozumiany.
Yann otwarcie mówi o tych różnicach:
„Największy mit dotyczący ekspansji międzynarodowej? Że sprowadza się ona do tłumaczenia słów. To coś znacznie więcej”.
Tłumaczenie stanowi kluczowy fundament, który otwiera dostęp dla międzynarodowej publiczności. Jednak to właśnie Twoja społeczność powie Ci, czy zlokalizowane doświadczenie związane z produktem wydaje się odpowiednie, gdy już się w nim znajdą.
Dane potwierdzają, dlaczego tak ważne jest, aby zadbać o ten aspekt. Około 80% konsumentów nie kupi produktów marek, które nie oferują obsługi w ich lokalnym języku.
Około 85% francuskich kupujących twierdzi, że nieścisłe lub brakujące informacje mają negatywny wpływ na postrzeganie marki – jest to najwyższy odsetek spośród sześciu głównych krajów objętych badaniem.

Lokalizacja ma również kluczowe znaczenie dla ułatwienia potencjalnym członkom społeczności znalezienia Twojej strony. Nasza analiza 1,3 miliona wzmianek wykazała, że przetłumaczone strony zwiększyły swoją widoczność o 327% w przeglądy AI Overviews.
Poza aspektami komercyjnymi Areej wyjaśnia, dlaczego lokalizacja ma znaczenie dla czegoś mniej wymiernego, ale równie ważnego: poczucia przynależności.
„Język to po prostu coś tak wielkiego i pięknego, co łączy wielu ludzi. Jakże piękne byłoby dla mnie uczucie, gdybym mogła być częścią społeczności, w której mogłabym mówić w swoim własnym języku”.
W Women in Tech SEO przekonanie to przejawia się w drobnych decyzjach:
Każdy z nich daje członkom z całego świata do zrozumienia, że są tu naprawdę mile widziani.
Jak podjąć działania: Upewnij się, że Twoja strona internetowa, produkt i kluczowe treści są dostępne i poprawne pod względem technicznym w językach rynków docelowych. Następnie poproś społeczność o sprawdzenie, czy wszystko działa tak, jak powinno.
Narzędzie do tłumaczenia i lokalizacji stron internetowych oparte na sztucznej inteligencji, takie jak Weglot , pozwala tłumaczyć i zarządzać witryną internetową w ponad 110 językach z jednego miejsca, bez konieczności pisania kodu. Integruje się z platformami takimi jak Framer (wspomniane powyżej) oraz Shopify, dzięki czemu Twoja rozwijająca się witryna pozostaje przetłumaczona niezależnie od tego, gdzie ją tworzysz.
Wbudowana sztuczna inteligencja obsługuje również metadane, obrazy, procesy realizacji transakcji oraz treści dynamiczne. Dzięki temu możesz nadążać za każdym kolejnym krokiem, jaki podejmie Twoja społeczność.
Właśnie do tego służy inteligentna warstwa lokalizacyjna Weglot: im bardziej rośnie Twoja społeczność i ewoluują Twoje treści, tym dokładniejsze i lepiej dopasowane do wizerunku marki stają się Twoje tłumaczenia.
Wszystkie pięć lekcji opiera się na tej samej zasadzie: zwolnij tempo, najpierw daj coś od siebie i pozwól rynkowi wskazać, czego potrzebuje, zanim spróbujesz mu cokolwiek sprzedać.
Jeśli w ciągu najbliższych kilku miesięcy zamierzasz wejść na nowy rynek, oto jak powinien wyglądać pierwszy tydzień:
Wypróbuj Weglot przez 14 dni, aby każdy użytkownik z zagranicy miał poczucie, że Twoja strona została stworzona specjalnie dla niego.
Ten wpis powstał na podstawie dwóch rozmów z naszego Next Market Live . Posłuchaj ich w całości, aby uzyskać więcej informacji, i nie przegap kolejnego odcinka.
Najlepszym sposobem, aby zrozumieć potęgę Weglot wypróbowanie go samodzielnie. Wypróbuj go za darmo i bez żadnych zobowiązań.
Jeśli nie jesteś jeszcze gotowy, aby połączyć swoją stronę internetową, w panelu administracyjnym dostępna jest strona demonstracyjna.